Solidna hydroizolacja poddasza

0

Solidna hydroizolacja poddasza

Każde poddasze, bez względu na to, czy jest użytkowe, czy służy jedynie jako strych, powinno posiadać odpowiednie zabezpieczenia przeciwko wilgoci. Dobra hydroizolacja to jeden z wyznaczników trwałego i wytrzymałego dachu. Warto od razu o nią zadbać – naprawa niedoróbek i usterek może nas kosztować sporo nerwów i pieniędzy.

Nic tak bardzo nie denerwuje właścicieli domów jednorodzinnych, jak poddasze, które nieustannie sprawia kłopoty. Najpoważniejsze w skutkach są te związane z hydroizolacją dachu. Jeśli będzie niewłaściwie zamontowana, może zatruć życie mieszkańców na wiele sposobów – od chłodu i wilgoci, aż po coraz bardziej uszkodzone elementy więźby dachowej. Para wodna, choć czasem niezauważana, ma bowiem negatywny wpływ na cały dach – od konstrukcji więźby, aż do materiałów na pokryciach.

 

Hydroizolacja jest konieczna

Hydroizolacja ma ogromne znaczenie dla każdego pokrycia dachowego. Dzięki niej wewnętrzne warstwy pokrycia dachowego są chronione przed działaniem wilgoci. A ta ma spore znaczenie nie tylko estetyczne, ale też konstrukcyjne. Wilgoć wyrządza sporo szkód zarówno w pokryciu z dachówek i blachodachówki (szczególnie gdy są stare lub wykonane z kiepskiej jakości materiałów), jak i w konstrukcji samej więźby dachowej. To prosta droga do powstawania uszkodzeń, rozwoju pleśni i grzybów. Taka zawilgocona więźba staje się coraz bardziej osłabiona i po pewnym czasie nie jest w stanie utrzymać całej konstrukcji dachu czy ciężaru dachówek. To dlatego tak ważna, choć czasem niedoceniana, jest hydroizolacja dachu. Dzięki niej wilgoć nie ma szans wniknąć do wnętrza i rozpocząć swojego procesu zniszczenia.

 

Podstawa to dobre wykonanie


Dobrze położona hydroizolacja zapewnia komfort jego użytkownikom. Chroni wnętrze pomieszczeń przed wnikaniem wilgoci, a jednocześnie pozwala na swobodny przepływ pary wodnej na zewnątrz pomieszczenia. Dzięki temu wnętrze może swobodnie oddychać, a wilgoć nie zbiera się na ścianach czy na stropie. Warto jednak pamiętać, że hydroizolacja to nie tylko kwestia estetyczna. Jeśli nie zostanie prawidłowo wykonana, wnętrze poddasza będzie narażone na negatywne działanie pary wodnej. A to doskonała okazja do rozwoju grzybów i pleśni, a także do uszkadzania elementów konstrukcyjnych dachu oraz jego pokrycia. Są one na tyle niebezpieczne, że warto od razu zadbać o profilaktykę, zamiast później walczyć z ich negatywnymi skutkami.

Hydroizolacja znacząco wzmacnia też funkcjonalność warstwy ociepleniowej. Dzięki niej wilgoć nie wnika głębiej w pokrycie dachu i nie zagraża warstwie ociepleniowej. To szczególnie ważne w przypadku tradycyjnych materiałów termoizolacyjnych, czyli wełny mineralnej i styropianu. Ich funkcjonalność jest najwyższa wtedy, gdy są suche. Jeśli wełna i styropian są wilgotne lub mokre, ocieplenie zaczyna szwankować, a na poddaszu robi się coraz zimniej. To dlatego w przypadku montażu pokryć dachowych ważne jest nie tylko prawidłowe zamontowanie materiałów ociepleniowych, ale też dbałość o fachowe położenie części hydroizolacyjnej. Dopiero te dwie warstwy łącznie mogą zagwarantować pełną szczelność, wytrzymałość i funkcjonalność poddasza.

 

W odpowiedniej kolejności

Warstwa hydroizolacyjna na dachu powinna być położona tuż nad warstwą ociepleniową. Dzięki temu pomieszczenia użytkowe na poddaszu będą zabezpieczone przed uciekaniem ciepła, a jednocześnie przed wnikaniem do wnętrza wilgoci. Tylko taka kolejność gwarantuje idealną funkcjonalność systemu dachowego. Jedynym wyjątkiem, gdy kolejność ta jest odwrócona są dachy, na których urządzamy tarasy lub ogrody. W tym przypadku wewnątrz poddasza najpierw powinna znajdować się hydroizolacja, a dopiero potem warstwa ociepleniowa. Ma to związek z warstwami przeznaczonymi do hodowania roślin, jakie znajdują się na zewnątrz pokrycia dachowego. Jednak, oprócz tego swoistego wyjątku, w każdym innym przypadku kolejność kładzenia warstw ma znaczenie i warto tego dopilnować już podczas prac na dachu. Dzięki temu możemy uniknąć wielu przykrych niespodzianek w bliższej lub dalszej przyszłości. A na poddaszu zawsze będzie sucho, komfortowo i przytulnie.

 

Nowa metoda – pianka poliuretanowa

 

Ciekawym i nowoczesnym rozwiązaniem które łączy w sobie zarówno termoizolację, jak i hydroizolację, jest natrysk pianką poliuretanową. Jest to rozwiązanie wyjątkowo lekkie, które nie narusza konstrukcji dachu, a jednocześnie spełnia wszystkie zadania trzymania ciepła i ułatwiania przepływu pary wodnej. Montaż pianki jest wyjątkowo prosty i stanowi doskonałą alternatywę dla tradycyjnych materiałów ociepleniowych. Piankę wtryskuje się pomiędzy krokwie – doskonale dopasowuje się do przestrzeni, dzięki czemu nie powstają żadne mostki termiczne i miejsca, przez które może uciekać ciepło. Wykonanie tej formy ocieplenia jest na tyle proste, że można je wykonać samodzielnie przy użyciu odpowiedniego urządzenia.

 

Jeden materiał, dwie właściwości

Co więcej, pianka poliuretanowa umożliwia oddychanie poddasza i chroni wnętrze przed negatywnym skutkiem działania wilgoci. Nawet wtedy, gdy pokrycie ujawnia różnego rodzaju wady, pianka nie pozwala na wnikanie wody do wnętrza pomieszczenia. Pianka jest prosta w montażu, a jej wtryskiwanie nie zajmuje wiele czasu. Jeśli dodamy do tego, że łączy w sobie właściwości termoizolacji i hydroizolacji, można ją uznać za doskonały materiał izolacyjny na każdym rodzaju poddasza. Oczywiście, trzeba liczyć się z tym, że jej nowoczesne właściwości pociągają za sobą nieco wyższą cenę. Jednak jest to inwestycja, w którą warto zaryzykować. Prace ociepleniowe przebiegną szybciej, a jednocześnie możemy zaoszczędzić na kosztach montażu warstwy hydroizolacyjnej.

 

Folia sprawdzi się wszędzie

 

Sprawdzoną formą hydroizolacji poddasza jest również folia dachowa. Oczywiście, pod warunkiem, że zostanie prawidłowo zamontowana, z dbałością o najdrobniejsze szczegóły i wszystkie miejsca, w których jej położenie może sprawić trudności. Folia spełnia wszystkie funkcje, jakich wymaga się od dobrej hydroizolacji. Tworzy szczelne pokrycie, które zapewnia doskonałą szczelność nawet wtedy, gdy dachówki, blachodachówka lub inne elementy zewnętrznego pokrycia tracą swoje pierwotne właściwości. Dzięki folii woda deszczowa i topniejący śnieg nie mają szans dostania się pod pokrycie i wyrządzenia szkody elementom konstrukcyjnym. Niewielka warstwa folii o znikomym ciężarze ma więc kluczowe znaczenie dla naszego dachu.

 

Papa ma sporo wad

 

Folia dachowa jest doskonałą alternatywą dla popularnej dawniej papy. Co nie zmienia faktu, że ta druga również stanowi dobrą hydroizolację poddasza. Nowoczesna papa, mocowana do sztywnego poszycia, nieco się różni od tej, którą kładziono na dachach jeszcze kilka dekad temu. Papa jest odpowiednio zmodyfikowano, dzięki czemu jest dużo trwalsza i bardziej szczelna. Niestety, nadal daleko jej do doskonałości – po kilku sezonach może być mniej trwała i odporna na działanie czynników mechanicznych i pogodowych. Z roku na rok jej właściwości hydroizolacyjne stają się coraz słabsze. Jest więc oczywiste, że kilkunastoletnia papa nie jest w stanie ochronić wnętrza poddasza przed działaniem wilgoci, pary wodnej i wody deszczowej, która może bez problemu dostawać się przez pokrycie dachowe do wnętrza.

 

Łatwa w montażu i renowacji

Tymczasem folia dachowa, jeśli jest odpowiednio zamontowana, przez wiele lat spełnia swoje zadania i wygląda jak świeżo położona. Jest wysoko paro przepuszczalna, dzięki czemu chroni przed wnikaniem wilgoci z zewnątrz, a jednocześnie umożliwia odprowadzanie pary wodnej z wnętrza pomieszczeń na poddaszu. Aby idealnie spełniała swoje funkcje, musi ją położyć fachowiec. Trzeba pamiętać, że folię kładzie się na zakładkę o grubości około 15 cm – zwiększa to szczelność powłoki i zmniejsza ryzyko wystąpienia uszkodzeń i szczelin, przez które może wnikać wilgoć. Montaż folii dachowej jest dość prosty i nie wymaga wielu umiejętności. Co więcej, nawet jeśli zdarzy się jej uszkodzenie już na połaci dachu, nie trzeba kłaść od nowa całej warstwy folii. Wystarczy, że szczelinę powstałą w wyniku przerwania ciągłości folii zabezpieczymy specjalną taśmą. To spora oszczędność czasu i pieniędzy – nie trzeba kupować nowej folii, wystarczy odpowiednio zamocować i podkleić tę, która już znajduje się na dachu.

 

Najlepsze wysoko paroprzepuszczalne

 

Wybór folii dachowych jest na rynku budowlanym dość spory. Można je dopasować do konkretnego rodzaju pokrycia, a jednocześnie spokojnie przebierać w ich trwałości i jakości. Niektóre folie, zwłaszcza te o niskim współczynniku paroprzepuszczalności wymagają odpowiedniego montażu.

Pomiędzy taką warstwą folii a warstwą ociepleniową (wełną mineralną, styropianem czy nowoczesnymi materiałami termoizolacyjnymi) trzeba zostawić lukę o grubości około dwóch centymetrów. W ten sposób stworzymy dodatkową szczelinę wentylacyjną, która odprowadzi nadmiar pary wodnej z wnętrza pomieszczeń na poddaszu. Im niższa paroprzepuszczalniość, tym szerszą szelinę musimy zostawić między folią a ociepleniem.

Zostaw komentarz

Autor:

Zobacz pozostałe wpisy
Zobacz wszystkie

Proste układanie, trwałość na lata

Jak poradzić sobie z wyborem pokrycia dachowego?