Estetyczna zabudowa poddasza

0

Estetyczna zabudowa poddasza

Poddasze użytkowe powinno być nie tylko komfortowe i funkcjonalne, ale też estetycznie wykończone. Doskonałym sposobem, który daje wiele możliwości aranżacyjnych są płyty gipsowo-kartonowe. Można je bez problemu zamontować na wewnętrznej stronie dachu, a także wykorzystać do podzielenia przestrzeni na poddaszu.

Płyty gipsowo-kartonowe to prosty sposób na szybkie uzyskanie eleganckiego wyglądu poddasza. Są gładkie, dzięki czemu nie ma z nimi takich problemów, jak z typowymi ścianami. Można je malować, tapetować i za każdym razem uzyskamy jednolitą i gładką powierzchnie. Co więcej, płyty są też wyjątkowo lekkie w porównaniu z tradycyjnymi materiałami budowlanymi. Dzięki temu ich montaż na dachu w żaden sposób nie będzie stanowił zagrożenia dla pokrycia dachowego. To szczególnie ważne w przypadku budynków z dawno nieremontowanym dachem, w których chcemy zaadaptować strych na pomieszczenia mieszkalne.

 

Pełna zalet sucha zabudowa

 

Aby zamienić poddasze nieużytkowane na przestrzeń mieszkalną, konieczne jest przeprowadzenie prac remontowych na dachu oraz zadbanie o właściwą izolację cieplną. Dopiero, gdy wszystkie te elementy będą sprawdzone, można zabrać się za zabudowę, czyli instalację płyt gipsowo-kartonowych. Montaż płyt gipsowo-kartonowych jest dość prosty i nie wymaga szczególnych umiejętności, jednakże warto powierzyć go fachowcowi. Co prawda, niedoróbki czy niedociągnięcia nie wpływają specjalnie na osłabienie konstrukcji dachowej czy na trwałość dachu, mogą mieć jednak duże znaczenie estetyczne. Nierówno zamontowana płyta nie będzie idealnie gładka i może utrudnić późniejsze prace wykończeniowe.

 

Niech montują fachowcy

Jeśli od razu powierzymy montaż płyt fachowcom, zaoszczędzimy zarówno czas, jak i pieniądze. Po pierwsze, nawet przy szczerych chęciach nie zamontujemy płyt gipsowo-kartonowych tak szybko, jak profesjonalni budowlańcy. Konieczne będzie wczytywanie się w instrukcje w Internecie czy w fachowych czasopismach branżowych. A i wtedy nie mamy pewności, czy montaż będzie bezproblemowy. I tu pojawia się miejsce na oszczędność pieniędzy – niedoróbki będą psuły wygląd ściany czy stropu i konieczne będzie ponowne przeprowadzenie prac. Koszt pracy fachowca oraz dodatkowych materiałów to poważny uszczerbek dla portfela, który i tak jest nadwerężony pracami remontowymi.

 

Pierwszy krok – dobre pomiary

Aby płyty gipsowo-kartonowe idealnie dopasowały się do naszego poddasza, pierwszym krokiem powinno być jego dokładne wymierzenie. Dzięki temu ilość zakupionych płyt będzie optymalna. Jeśli będziemy kupować „na oko”, bardzo prawdopodobne jest, że podczas prac montażowych okaże się, że płyt jest za mało i trzeba będzie po raz kolejny jechać na zakupy budowlane. Równie niedobrze, gdy zostanie zbyt wiele płyt – do niczego się nie przydadzą i będą niepotrzebnym wydatkiem. Aby płyt było w sam raz, powinniśmy najpierw wymierzyć poddasze, a powiększyć wynik liczbowy o dziesięć procent. Wtedy materiału na pewno wystarczy nawet wtedy, jeśli popełnimy jakiś błąd w obliczeniach.

 

Montowanie płyt g-k

 

Zanim zabierzemy się za zabudowę poddasza płytami gipsowo-kartonowymi, musimy pamiętać, by wcześniej zakończyć wszelkie mokre prace. Wylewki na podłogach, tynki na ścianach muszą być całkowicie suche, gdyż gips bardzo szybko chłonie wilgoć z otoczenia. Jeśli na poddaszu będzie zbyt wilgotno, płyty gipsowo-kartonowe zaczną pęcznieć i odkształcać się, co nie tylko utrudni ich dopasowanie do stropu, ale też znacząco obniży ich wytrzymałość i odporność. Pamiętajmy też, by już kupione płyty przechowywać we właściwy sposób. Wiele osób płyty po prostu stawia, opierając o ścianę – bo tak wygodniej jest je później podnosić. Jednak tak przechowywane płyty szybko zaczną się odkształcać i wykrzywiać. Czasem na tyle mocno, że niemożliwy będzie ich montaż. Płyty gipsowo-kartonowe najlepiej jest przechowywać w pozycji leżącej, w zadaszonym pomieszczeniu. Aby podczas montażu zachowały wszystkie swoje właściwości, warto też przykryć je folią.

 

Wytrzymały i prosty ruszt

Przed montażem równie ważne jest właściwe zamocowanie rusztu z profili drewnianych, które będą stanowić kręgosłup całego stropu. Drewno przed montażem powinno być odpowiednio zaimpregnowane, aby nie było podatne na działanie wilgoci. Listwy również powinny być dobrze wymierzone i zamontowane równolegle w odległości nie większej niż 40 – 50 cm od siebie. Jeśli rozstaw będzie zbyt duży, zamontowane płyty nie będą stanowiły sztywnej i wytrzymałej powierzchni, a z biegiem czasu mogą zacząć się odkształcać. Alternatywą dla profili drewnianych są stalowe profile, przeznaczone do montażu płyt gipsowo-kartonowych.

 

Strop dobrze wypoziomowany

Bez względu na to, którą opcję wybierzemy, musimy pamiętać o odpowiednim wypoziomowaniu płaszczyzny dachu. Niestety, nie zawsze krokwie są zamontowane idealnie równo. W przypadku kładzenia pokrycia nie ma to większego znaczenia. Jednak montaż płyt g-k wymaga idealnej płaszczyzny. Jeśli mamy profile drewniane, warto w tym celu wykorzystać podkładki dystansowe oraz kliny. Profile stalowe natomiast łączymy z krokwiami na wieszakach lub uchwytach, dzięki którym możemy regulować położenie całego rusztu.

 

Najpierw sufit, potem skosy

Podczas montażu płyt gipsowo-kartonowych bardzo ważna jest kolejność, w jakiej je układamy. Na początku trzeba je zamontować na suficie, a dopiero potem na skosach dachowych i ściankach kolankowych. Pamiętajmy, że krawędzie ułożonych płyt nie powinny tworzyć spoin krzyżowych. Choć perfekcjoniści zapewne uważają, że tak płyty najlepiej wyglądają, jednak w ten sposób obniża się szczelność i wytrzymałość całego pokrycia. Krótsze boki płyt powinny mieć przesunięcie względem siebie, najlepiej około 40-50 cm.

 

Właściwie wykonane spoiny

 

Gdy wszystkie płyty gipsowo-kartonowe są już zamontowane, trzeba zadbać o spoiny między nimi. Powinny być one odpowiednio zagruntowane, wypełnione specjalną masą szpachlową, a następnie wyszlifowane do idealnej gładkości. Warto zwrócić na to uwagę podczas odbioru prac montażowych – na pierwszy rzut oka czasem nie widać niedoróbek, ale już bliższe przyjrzenie się poszczególnym spoinom powinno wykryć niedociągnięcia. Właściwie wykonane spoiny to nie tylko kwestia wytrzymałości całego stropu, ale też estetyki. Pamiętajmy, że płyty zostaną później pomalowane – dobrze wykonane spoiny powinny być niewidoczne nie tylko, jak patrzymy prosto na ścianę, ale też pod różnymi kątami.

 

Szpachlowanie po przycięciu

Spoiny stosunkowo łatwo jest zaszpachlować, jeśli znajdują się między dwiema wykończonymi płytami. Pamiętajmy jednak, że często podczas montażu płyty trzeba przycinać. A boczna krawędź przeciętej płyty nie jest pokryta kartonem. Wtedy brzegi trzeba zwilżyć wodą lub dodatkowo zagruntować, aby masa szpachlowa miała na nich odpowiednią przyczepność. W przypadku takich spoin warto użyć masy szpachlowej, która jest dodatkowo zbrojona włóknem szklanym. Zwykła masa może się bowiem okazać niewystarczająco mocna do połączenia dwóch różniących się brzegów.

 

Problemowe miejsca

Sucha zabudowa z płyt gipsowo-kartonowych jest najszybszym i stosunkowo łatwym wykończeniem ostatniej kondygnacji. Pamiętajmy jednak, że podobnie jak w przypadku kładzenia pokrycia dachowego, także i w tym przypadku są miejsca, na które warto zwrócić szczególną uwagę podczas montażu. Problemem mogą być styki na skosach, na których obudowa gipsowo-kartonowa bardzo często pęka. Im więcej mamy na poddaszu skosów, tym więcej miejsc potrzebuje szczególnej uwagi. To problem z natury estetycznych, który producenci materiałów budowlanych próbują wyeliminować na wiele sposobów. Proponują maskowanie pęknięć specjalnymi masami akrylowymi lub zbrojącymi taśmami.

 

Zapobiegaj, zamiast potem maskować

Trzeba jednak pamiętać, że problem wtedy nie znika, tylko jest ukryty. Tymczasem pęknięcia na skosach można bardzo prosto wyeliminować – wystarczy prawidłowy ich montaż i dobry fachowiec, który potrafi przewidzieć zachowanie się stropu i naturalną pracę dachu. Zamiast więc inwestować w różnego rodzaju systemy maskujące, wystarczy zatrudnić profesjonalną ekipę budowlaną. Dzięki niej nawet prace w najtrudniejszych i problemowych miejscach przebiegną szybko i sprawnie, a ryzyko pęknięć czy zarysowań będzie zminimalizowane.

 

Kup od razu pełen system

Aby uniknąć niedoróbek na skosach, dobrym rozwiązaniem jest stosowanie pełnego systemu do zabudowy, pochodzącego od jednego producenta. Większość renomowanych producentów materiałów budowlanych oferuje kompleksowe system, w których skład wchodzą płyty, profile, siatki zbrojeniowe, masy szpachlowe i wszelkie inne elementy montażowe. Dzięki temu będziemy mieć pewność, że wszystko będzie idealnie dopasowane, a zamontowane sufity i stropy spełnią oczekiwania zarówno wytrzymałościowe, jak i estetyczne. Jeśli będziemy szukać oszczędności i kupimy płyty jednego producenta, a profile u innego (najczęściej kierując się ceną), może nas podczas montażu spotkać przykra niespodzianka – elementy nie dopasują się tak, jakbyśmy tego chcieli.

Zostaw komentarz

Autor:

Zobacz pozostałe wpisy
Zobacz wszystkie

Dachówka ceramiczna KODA – nowość w ofercie CREATON

Blachodachówka z posypką